Gmina
Drawsko

Ofiarowali nam miłość i wsparcie


 

„Ludzie, których kocha się z całego serca, nigdy się nie starzeją.”

Ernst Penzoldt 

4 lutego 2021 roku Państwo Martyna i Jan Królik z Kamiennika świętowali Diamentowe Gody. Związek małżeński zawarli w kościele Parafialnym NMP Wniebowziętej w Piłce. W tym roku 60 – lecie naszych dostojnych jubilatów przypadało w czwartek, dlatego razem z Panią Beatą Dymek, Sołtys Wsi Kamiennik, miałam przyjemność złożyć jubilatom najserdeczniejsze życzenia i gratulacje oraz życzyć kolejnych jubileuszy. Z przykrością informujemy, że Pan Jan Królik w dniu 16 marca odszedł do Domu Ojca. Pozostała po nim serdeczność i otwartość do ludzi, pamięć, bo „Człowiek żyje tak długo, aż nie zginie po nim pamięć”.

Tegoroczny rok, w obliczu pandemii i zakażeń COVID-19, nie przeszkodził nam w odwiedzinach dostojnych jubilatów Państwa Martyny i Jana Królik, na złożenie życzeń i gratulacji w tym wyjątkowym dniu Diamentowych Godów. Serdeczne przyjęcie, ciepłe słowa, wspomnienia dawnych czasów, dzieciństwa i młodości oraz wspólnych przyjaźni, kontaktów rodzinnych i wiele innych, były tematem spotkania. Należy nadmienić również, że Państwo Martyna i Jan Królik mają trzy córki i trzech synów oraz doczekali się sześć wnuczek i pięciu wnuków oraz jednego prawnuka. Oboje pochodzili z Kamiennika, Pani Martyna mieszkała w tym gospodarstwie, gdzie obecnie zamieszkują wraz z synem. Przez całe życie pracowali w gospodarstwie rolnym, produkując mleko i trzodę chlewną. Już od kilkunastu lat ich obowiązki przejął syn Jarosław z żoną Pauliną.

 

Recepta  na udany związek

Państwo Martyna i Jan Królik skromni i pracowici, pielęgnowali swój związek, podobnie jak to robili z roślinami. Zawsze starali się patrzeć pozytywnie i mieć wdzięczność za to, że są razem, zawsze blisko Pana Boga, gdyż żadnej mszy świętej  niedzielnej nie opuścili. Kiedyś jechali rowerami lub zaprzęgiem konnym do kościoła Parafialnego w Piłce lub kościoła filialnego w Kwiejcach, obecnie chodzą na mszę Św. do kaplicy w Kamienniku. Wspierali się we wszystkich istotnych problemach i wydobywali z siebie tylko najlepsze cechy,  skupiali uwagę na najbliższych i służyli im pomocą. Tworzyli zespół, który jest ze sobą na dobre i na złe. Dzielili się ze sobą radością, jak i kłopotami, smutkami. Wspólnie zastanawiali się nad pojawiającymi się problemami i byli  tak samo zaangażowani, zarówno w swoje sprawy, jak i drugiej osoby. Zawsze mieli na uwadze „my”, a nie tylko „ja”. „Należy zawsze o sobie pamiętać”, podkreślali jubilaci, „nie zatracajcie własnej indywidualności, rozwijajcie swoje pasje i zainteresowania, ale równocześnie dbajcie o potrzeby męża lub żony”.

Wnuczki Państwa Martyny i Jana Królik, Pani Ania i Pani Karolina piszą o Nich jako o wzorcu godnym  naśladowania.

„Dziadkowie urodzili i wychowywali się w czasach gdy rzeczywistość była inna. Zmagali się z wieloma trudnościami, lecz mieli siebie. Później stworzyli dużą i kochającą rodzinę. My, jako dzieci, wnuczęta i prawnuczęta nie możemy wyobrazić sobie lepszego wzoru do naśladowania niż Babcia i Dziadek, którzy każdego dnia ofiarowują nam miłość i wsparcie. Mimo słusznego wieku mają w sobie dużo energii, są pogodni i uśmiechnięci. Stanowią ogromne wsparcie dla siebie nawzajem oraz dla całej rodziny. Odkąd pamiętam, w prawie każdą niedzielę spotykamy się wszyscy u dziadków, żeby posłuchać opowieści z ich dzieciństwa i młodości.

Choć dziś pozostała po dziadku pamięć, on żyje w naszych sercach, tych którzy zostali. „Złote serce miałeś, wiele od życie nie chciałeś, z czułością o nas dbałeś i taki w naszych sercach zostaniesz.”

Dziękujemy!!”

Łucja Magdziarz